Co to był za rok? Komentatorzy na całym świecie prześcigają się w epitetach, rollercoaster, scenariusz dreszczowca, początek nowej ery, koniec znanego świata. Na świecie wydarzyło się i zmieniło bardzo wiele, wcale nie na lepsze. Dla nas jednak najważniejsze jest to, że chociaż świat dookoła trzęsie się w posadach, Polska rozwija skrzydła.
W Polsce był to rok przełomu. Rok, w którym wzrost gospodarczy ruszył z kopyta. Skończyła się drożyzna, rozpoczęliśmy wielkie inwestycje, inne oczyściliśmy z absurdów poprzednich lat. Uszczelniliśmy granice, naprawiliśmy zabagnione relacje z Europą i odzyskaliśmy nasze polskie miliardy. Polacy zaczęli wracać z emigracji, a największe zagraniczne gazety piszą o Polsce, jako absolutnym fenomenie. Nazywają naszą gospodarkę złotowłosą, czyli taką, jak ma być, a Warszawę uznają za najbardziej perspektywiczne miasto kontynentu – premier Donald Tusk.